17.08.2010 :: 10:27 | Komentuj (0) nic dodać nic ująć
Może tylko - zgadzam się chyba już na rolę mego lękowego przywiązania. Jak mawiał Freud prawdziwa nerwica powstaje tylko w dzieciństwie. Jak w mordę strzelił. Im wcześniej tym trudniej. (9 miesiąc życia to dostatecznie wcześnie) Inaczej mówiąc zaburzenie osobowości?
Zatem uczyniłam z terapeutki nową figurę przywiązania i 1,5miesiąca przerwy w terapii mnie przeraża (oraz perspektywa rocznego kontraktu).
Jadę dziś na Beirut sama jak zwykle i jak zwykle przerażają mnie te nocne eskapady. Niech mnie ktoś przytuli
06.08.2010 :: 19:15 | Komentuj (0) Niestety to ciągla nie to chcenie. Nie to prawdziwe. Książka Pawlikowskiej 'W dżungli życia" nadal jest dla mnei objawieniem.
Niedługo minie rok mojej terapii a ja wciąż nie pracuję nad sobą. Od 8 lat wciąż tylkożal i bunt i złość i..
/nadal użalająca się nad sobą leniwa idiotka-sierotka
29.06.2010 :: 10:49 | Komentuj (0) Moj pierdolony ojciec popsuł mi szafę właśnie więc zła zła zła
Z ikea są same problemy
Oddałam moje biórko kolażance, cała wiedza szkolna która jest w mojej głowie to znad niego. Od 6 podstawówki. 11 lat! Będę tęskniła. Ciekawa jestem czy teraz zacznę tęsknić za rzeczami.
Terapia się sobie ładnie toczy.. Opanowałam wreszcie język psychodynamiczny i tą specyficzną komunikację.. Choć wciąż zbyt mało historii opowiedziałam. Martwię się że p A się rozczaruje - nie będzie dramatu sensacyjnego tylko zwykła obyczajówka.
09.06.2010 :: 18:43 | Komentuj (0) Niechcący usunęłam wpis.
A był o tym że odkryłam nowysposób patrzernia na siebie i życie, perspektywe ofiary przemocy psychicznej i fizycznej
Zrobiłam test - bicie paskiem boli i zostawia wyczuwalny ślad, min na jeden dzien. Jedno uderzenie.
A i o tym że Kreon Maanamu i różne metafory o grze i ulicznych karambolach.
I boliboli głowa
Ach i na konferencję idę poważną pierwszy raz, jako słuchacz i kawozapażarka rzecz jasna.
21.05.2010 :: 17:35 | Komentuj (0) Luty marzec kwiecień i pół maja.
Tyle już minęło czasu. Którą to mamy fazę żałoby (i tak ściema, takowe nie istnieją) czyżby ciągle pierwszą. Pierwsza czyli zaprzeczanie.
Była, żyła, pamiętam, byłam dzieckiem, potem większym dzieckiem a potem tzw nastolatką. Póżniej jakiś dziwny film, dłuugi, na 3 lata. Skończył się i teraz nieco otumaniona ciemnością i zastygnięciem w jednej pozycji wyszłam z kina. I ona - wyjechała? Była i nie ma jej. Wróci może. Może znowu poleciała na cypr i chmura ją zatrzymała? E tam. Ale co mnie to wszystko obchodzi, jesteś to jeateś a jak cie nie ma to.. Może tęsknię wtedy? Albo szaleję z rozpaczy i złości za kolejne, (ostateczne?) porzucenie..
Na literkę R: rodzice, ruminacja, regresja, i może coś na re- Chyba jeszcze nie.
Na topie jest poza tym OP czyli "Zachowuje się pani jak ofiara przemocy" Tak, wiem -przemocy emocjonalnej.
Mdłości, drżenia i omdlenia.
17.02.2010 :: 14:44 | Komentuj (0) U kolezanki Kasi sobie siedze, poza Lodzia. Tym razem znowu kac. Ale picie w zalobie jest niewskazane, moze nie bede.Tlumienie emocji mniejsze - tzn sensacje fizyczne i dziwne sny mogly dojsc do glosu. Oczywiscie przewiduje "zalobe powiklana" (jak wydadza dsm V) Napiecie napiecie, obnizenie sprawnosci psychofizycznej, mniej energii, bole glowy brzucha. Chyba na prawde musze zgodzic sie w koncu na urlop. Na nic nie robienie, nierozpoczynanie nowych aktywnosci nie podejmowanie decyzji. Zawieszenie. Kolejny rok 'w plecy'. Albo - wspanialy czas zeby wreszcie dotrzec do siebie . Mam dizs rudnosci z formulowaniem mysli. Wiec doceniam kontakt bezposredni z przychylnie i akceptujaco nastawiona osoba (aktualnie pod prysznicem) I odlatuje znow sluchajac muzyki. Zaloba jest rzeczywiscie podobna do depresji. Wiec czuje sie jakbym si ezregresjonowala do pierwszej liceum.
Boze jak ja pragne zyc!
10.02.2010 :: 15:06 | Komentuj (0) Bum tarara
od wódki rozum krótki
po kilkumiesięcznej abstynencji wystarczy mi pół kieliszka wina do szczęścia
żeby nie było tylko że piję zbyt namiętnie, dzis tylko wyjątkowo wczorajsza wódka na śniadanie.
Tłumienie emocji, jak wiemy charakteryzyje się tym że ich nie ma więc płakać też nie można. A nawet, o zgrozo, się nie chce.
A zatem, na spacer idę jak zawsze do botanika, ale.. zgodnie z nową modą nie sama! gdyż me życie jak nigdy obfituje w spotaknia towarzyskie.
i juz.
27.01.2010 :: 15:53 | Komentuj (0) No to mama umarła. Zajęło jej to ponad 3 miesiące.
Cóż więcej.
Podobno moje zachowanie wskazuje na to, że jestem niegodna bycia córką.
Co się robi w oczekiwaniu na pogrzeb? Poza jego załatwianiem i oczekiwaniem?
23.11.2009 :: 12:10 | Komentuj (0) No to mama umiera.
Zdecydowałam się na urlop dziekański, choć mam wątpliwości. To będzie ciekawy rok. Na razie pustka emocjonalna.
11.10.2009 :: 17:05 | Komentuj (0) Pierwszy w życiu fimik z koncertu i pierwszy na youtube
Designed by Selma
Created by Gorim
Photo by Selma
ALL RIGHTS RESERVED